sobota, 9 stycznia 2010

2010/01/09 Szalone wejście do VMA

Czyli porównania Jareda Leto do operacji na otwartym sercu.

by james montgomery







Pewnie myślicie —  Jared Leto nie jest tym typem człowieka, który lubi grać rzeczy do siebie bardzo zbliżone. W większości przypadków pewnie macie racje. Ale jeśli chodzi o 30 Seconds To Mars Jared ma wobec zespołu i gali VMA wielkie plany, których jeszcze nie chce nam wyjawić. 

Mamy wstępny plan, który nigdy wcześniej nie był realizowany w historii VMA, powiedział Leto MTV News we wtorek. W zasadzie to trochę, jak kroniki Seinfelda, ale niezupełnie... to jakby operacja na otwartym sercu, na parkiecie, to jak odrywanie gałek ocznych i umieszczanie ich po przeciwnych stronach. Będzie szaleństwo.

To brzmi, hmm, interesująco. I kiedy myślimy, że żartuje Leto i pozostali członkowie 30 Seconds To Mars na pewno pracują nad czymś, co pokażą nam podczas tego wielkiego show, które odbędzie się już w niedzielę, 12 września, a jego transmisja nastąpi na żywo, prosto z Nokia Theatre w Los Angeles o godzinie 21. Po tym wszystkim, co już przeżyliśmy razem z zespołem, 30 Seconds To Mars nominowani są w czterech kategoriach, włącznie z nominacją za Najlepszy rockowy wideoklip oraz Najlepszy wideoklip roku za niesamowity klip "Kings and Queens".

I tak, ich wielkie wejście powinno trochę nawiązywać do tego właśnie klipu. Choć znowu i tutaj Leto nie zamierza wyjawiać żadnych sekretów. Wszystko owiane jest wielką tajemnicą.

To może być możliwe, oddać pewien rodzaj hołdu piosence "Kings and Queens", powiedział. Może przybędziemy na galę promując traktowanie naszej planety w lepszy sposób... Mamy nadzieję na stylowe przybycie, zrobić coś innego i zabawnego, coś w co wierzę i popieram. 

Więc rowery? Możliwe. Choć nie jest to jeszcze do końca ustalone...

Spiskujemy i planujemy przybycie 30 Seconds To Mars, mam nadzieję, że pojawimy się w jakiś szczególny sposób. Nie mamy jeszcze ustalonej dokładnej homologacji, uśmiecha się Leto. Za kulisami zrobimy tylko kampanię...


źródło: http://www.mtv.com/
tłumaczenie: mary

środa, 6 stycznia 2010

2010/01/06 Biuletyn nr 16


Thirty Seconds To Mars w Milwaukee

W tym tygodniu - 06/01/2010

W tym tygodniu mieliśmy początek nowego roku. Nowy album Thirty Seconds to Mars - This is War jest już na rynku od blisko miesiąca. Teraz przyszedł czas na mobilizację i wyruszenie w światową trasę koncertową.

Trasa koncertowa będzie nosiła tytuł Into the Wild i będziecie mogli zobaczyć zespół podróżujący do każdego kąta na ziemi. Bądźcie czujni, obserwujcie stronę internetową za datami i informacjami.

Into the Wild World Tour

W tym miesiącu Thirty Seconds to Mars zostali nagrodzeni przez Rocksound Magazine tytułem 'Album miesiąca' za This is War!
Sprawdźcie marsową bibliotekę oraz aktualizacje dotyczące zespołów, nagród, wywiadów i więcej!
Pomóżcie nam rozgłosić informację o nowym albumie Thirty Seconds to Mars - This Is War.  Kliknijcie na link poniżej i wykonajcie 12 kroków do marsa.

12 Steps to MarsKLIK!
 Poniżej macie kilka narzędzi, które możecie wydrukować we własnym zakresie!

This Is War Now Available FlyerKLIK
Marsowy szkic
Stencil
 KLIK


Wydrukujcie nasz plakat
Print Out Poster
KLIK


Obserwujcie chłopaków przez Twitter
@jaredleto - @ShannonLeto - @tomofromearth

Purgatory Questions

Nawet z waszą rosnącą popularnością, w przeszłości czy obecnie, zawsze macie czas aby porozmawiać z fanami, nawet na zewnątrz, między rozdawaniem autografów, czy oficjalnych spotkaniach (meet and greets). Oczywistym jest to, że nie tym macie się zajmować, więc co sprawia, że chcecie obcować z waszymi fanami nawet w przypadkowej scenerii? 
PONIEWAŻ KOCHAMY WAS LUDZIE I KOCHAMY Z WAMI ROZMAWIAĆ I TO CO MYŚLICIE!


Jak ustalacie kiedy piosenka/album jest naprawdę ukończona? Czy to opiera się na instynktowym wyczuciu, od słuchania do sprawdzenia listy, na tym to polega?   
PIOSENKI NIGDY NIE SĄ SKOŃCZONE, PO PROSTU JE WRZUCAMY. 

Tygodniowy wybór zespołu
 

Książka tygodnia
Lonesome Dove Lonesome Dove Larry'ego McMurtry, to zwycięzca nagrody Pulitzera, zachodnia powieść i pierwsza opublikowana książka z serii Lonesome Dove. Historia powieści skupia się na relacjach kilku teksańskich ranczerów i ich przygodach w siodle oraz prowadzeniu stada bydła z Teksasu do Montany.



 

Film tygodnia
The Last EmperorOstatni cesarz  jest filmem biograficznym o życiu ostatniego cesarza Chin, Puyi. Scenariusz jego biografii stworzony został przez Mark'a Peploe i Bernardo Bertolucci'ego. Życie Puyi'ego przedstawione zostało od posadzenia go na tronie jako małego chłopca do uwięzienia i politycznej rehabilitacji przez chińskie komunistyczne władze.




Album tygodnia
Aphex Twin - Selected Ambient Works Volume IIAphex Twin - Selected Ambient Works Vol. II
Ambitny, podwójny album Richarda D. James, występującego pod pseudonimem Aphex Twin. W odróżnieniu od szybkiej, klubowej muzyki, prezentowany album jest  ambitny i składa się z wolnych, kapryśnych kawałków.


Strona tygodnia
Zaczęło się w maju 2009, jedna dziewczyna przysięgła nosić tą samą sukienkę przez rok, jako ćwiczenie zrównoważonej mody. To doświadczenie było również rocznym kwestarzem dla Fundacji Akanksha Foundation, rewolucyjnym i zarówno edukacyjnym momentem w Indiach.




Zbliżające się koncerty:

Piątek 19/02/2010 Nottingham, Wielka Brytania Nottingham Arena
Sobota 20/02/2010 Manchester, Wielka Brytania Manchester Arena
Niedziela 21/02/2010 Cardiff, Wielka Brytania
Cardiff International Arena
Wtorek 23/02/2010 Londyn, Wielka Brytania Wembley Arena 
Środa 24/02/2010 Bournemouth, Wielka Brytania Bournemouth Int'nl Centre
Piątek 26/02/2010 Dublin, Irlandia The O2
Sobota 27/02/2010 Glasgow, Lanarkshire, Wielka Brytania SECC
Poniedziałek 01/03/2010 Bruksela, Belgia Forest National 
Wtorek 02/03/2010 Amsterdam, Holandia Heineken Music Hall
Czwartek 04/03/2010 Lille, Francja Lille Aeronef
Piątek 05/03/2010 Paryż, Francja Bercy
Sobota 06/03/2010 Dusseldorf, Niemcy Philipshalle
Poniedziałek 08/03/2010 Hamburg, Niemcy Sportshalle
Wtorek 09/03/2010 Kopenhaga, Dania KB Hallen
Środa 10/03/2010 Sztokholm, Szwecja Fryshuset Arena
Piątek 12/03/2010 Helsinki, Finlandia Old Ice Hall
Niedziela 14/03/2010 St Petersburg, Rosja SKK Arena
Środa 17/03/2010 Berlin, Niemcy Columbiahalle
Czwartek 18/03/2010 Praga, Czechy Prague Incheba Arena
Piątek 19/03/2010 Wiedeń, Austria Gasometer
Niedziela 21/03/2010 Monachium, Niemcy Zenith
Poniedziałek 22/03/2010 Milan, Włochy Palasharp
Wtorek 23/03/2010 Zurych, Szwajcaria Volkshaus
 THIS IS WAR

czwartek, 31 grudnia 2009

2009/12/31 Biuletyn nr 15


Słońce wznoszące się nad stokami Gór Skalistych.



W tym tygodniu - 31/12/2009

Szczęśliwego Nowego Roku od MARSA!

Nadeszły końcowe dni roku 2009 i Thirty Seconds to Mars robią sobie przerwę przed rozpoczęciem światowej trasy w roku 2010, która swój początek będzie miała już w lutym.

Na początku miesiąca magazyn The Guardian przeprowadził z Jaredem wywiad. Jeśli nie mieliście szansy jego przeczytania, kliknijcie w poniższy obrazek [ALBO ODWIEDŹCIE LINK Z TŁUMACZENIEM Z NASZEGO BLOGA - KLIK].

Jared's Interview with The Guardian
Również w zeszłym tygodniu pojawił się artykuł na Spinner.com na temat Faces of Marsi w jaki sposób ludzie na całym świecie handlują płytami. Klikajcie na poniższy obrazek aby zobaczyć wideo dołączone do artykułu.
Pomóżcie nam rozpowszechnić wiadomość na świecie o nowym albumie Thirty Seconds to Mars, This Is War. Poniżej znajduje się link do 12-stu Kroków do Marsa, których możecie użyć w codziennej pomocy.

12 Steps to Mars
Klik


A tutaj pomoce, które możecie drukować!

This Is War Now Available Flyer
Klik aby uzyskać pełen rozmiar
Marsowy szkic
Stencil
Klik aby uzyskać pełen rozmiar


Wydrukujcie plakat
Print Out Poster

Śledźcie chłopaków na Twitterze
@jaredleto - @ShannonLeto - @tomofromearth

Purgatory Questions

Czy kiedykolwiek kwestionowaliście swoją własną muzykę? Czy pomyśleliście, że nie jesteście wystarczająco dobrzy i chcieliście wszystko rzucić i zacząć od nowa coś innego?   
ROBIMY TO 1000 RAZY DZIENNIE.  :)  

Jaka jest wasza definicja sukcesu?  
JESTEŚ SZCZĘŚLIWY? JEŚLI ODPOWIEDŹ BRZMI 'TAK', WTEDY JESTEŚ CZŁOWIEKIEM SUKCESU. 

Tygodniowy wybór zespołu

Książka tygodnia 
Alchemik The Alchemist to alegoryczna powieść Paulo Coelho, pierwszy raz opublikowana w 1988 roku. Książka opowiada historię pasterza o imieniu Santiago, wędrującego ze swoim stadem owiec po Andaluzji. Miał on zostać księdzem, ale porzucił naukę dla podróżowania. Jest zakochany w dziewczynie z miasta. Miewa on powtarzający się sen o zakopanym gdzieś przy egipskich piramidach skarbie. W oryginale książka została napisana w języku portugalskim, od tego czasu została przetłumaczona na 67 języków, wygrała światowy rekord Guinnessa za najbardziej przetłumaczoną książkę za życia jej autora.
Film tygodnia
AmelieAmelia w reżyserii Jean-Pierre Jeunet i według scenariusza Jeunet with Guillaume Laurant - jest filmem opowiadającym historię Amelia Poulain, pięknej, młodej dziewczyny, która żyje sama w wielkim Paryżu. Pracuje jako kelnerka w małej kafejce. Czuje się zagubiona i samotna, nie ma ani narzeczonego, ani przyjaciół. Aż pewnego dnia... odkrywa ukryty w swojej łazience przed laty skarb. Postanawia odnaleźć właściciela. Widząc wzruszenie i łzy człowieka po otrzymaniu "przesyłki" coś się w niej przełamuje. Odnajduje życiowy cel. Będzie uszczęśliwiać ludzi! Wszystko się zmienia, a w dodatku w życiu Amelii pojawia się mężczyzna...

Album tygodnia
Led Zeppelin - IVJeff Buckley - Grace
Jedyny kompletny studyjny album tego artysty. Wydany został 23 sierpnia 1994 roku. Początkowo jego sprzedaż była mierna, w USA zajął 149 miejsce. Później zyskał ogromne uznanie i został sprzedany w 2 milionowym nakładzie.



Strona tygodnia
CityHarvest.orghttp://www.cityharvest.org
Organizacja zajmująca się dożywianiem głodujących, istniejąca 25 lat.



Jedzenie tygodnia
LongrainLongrain - Sydney, Australia
85 Commonwealth Ave
+61 2 9280 2888

LUNCH | Środa - Piątek 12:00 - 14:30
DINNER | Poniedziałek - Sobota 6:00 - 23:00
Niedziela 12:00 - 16:30; 17:30 - 22:00

Longrain jest zarówno nowoczesną restauracją, jak i barem. Zlokalizowany wewnątrz 110-letniego magazynu.



ZBLIŻAJĄCE SIĘ KONCERTY

Piątek 19/02/2010 Nottingham, Wielka Brytania Nottingham Arena
Sobota 20/02/2010 Manchester, Wielka Brytania Manchester Arena
Niedziela 21/02/2010 Cardiff, Wielka Brytania
Cardiff International Arena
Wtorek 23/02/2010 Londyn, Wielka Brytania Wembley Arena
Czwartek 24/02/2010 Bournemouth, Wielka Brytania Bournemouth Int'nl Centre
Piątek 26/02/2010 Dublin, Irlandia The O2
Sobota 27/02/2010 Glasgow, Lanarkshire, Wielka Brytania SECC
Poniedziałek 01/03/2010 Bruksela, Belgia Forest National
Wtorek 02/03/2010 Amsterdam, Holandia
Heineken Music Hall
Czwartek 04/03/2010 Lille, Francja Lille Aeronef
Piątek 05/03/2010 Paryż, Francja Bercy
Sobota 06/03/2010 Dusseldorf, Niemcy Philipshalle
Poniedziałek 08/03/2010 Hamburg, Niemcy Sportshalle
Wtorek 09/03/2010 Kopenhaga, Dania KB Hallen
Środa 10/03/2010 Sztokholm, Szwecja Fryshuset Arena
Piątek 12/03/2010 Helsinki, Finlandia Old Ice Hall
Niedziela 14/03/2010 St Petersburg, Rosja SKK Arena
Środa 17/03/2010 Berlin, Niemcy Columbiahalle
Czwartek 18/03/2010 Praga, Czechy Prague Incheba Arena
Piątek 19/03/2010 Wiedeń, Austria Gasometer
Niedziela 21/03/2010 Monachium, Niemcy Zenith
Poniedziałek 22/03/2010 Milan, Włochy Palasharp
Wtorek 23/03/2010 Zurych, Szwajcaria Volkshaus

2009: Rock Sound: "Nie dać się"

 "Chcieliśmy podjąć zdecydowane kroki w jakimś kierunku, chcieliśmy stworzyć doświadczenie bardziej kinowe" - Jared Leto

Wraz z kończeniem trzeciej płyty, 30 Seconds To Mars ciągle ma na swoim koncie sprawę sądową, którą musi rozwiązać aby można było wydać nowy album. Rock Sound rozmawia z trzema członkami zespołu, aby dowiedzieć się czegoś więcej...

Rock Sound zastaje dziwny widok, po przyjeździe pod frontowe drzwi dość dużego domu (jednak nie gigantycznego), w Studio City, medialnej dzielnicy Los Angeles, która mieści się u stóp Hollywood Hills. Frontowe drzwi otwierają się na obraz spokoju i ciszy, a za nimi przestrzeń ogromna, jasna, lekka i przestrzenna, która prowadzi oko do naturalnego, olśniewającego ogrodu. W tym pogodnym prywatnym azylu znajduje się imponujący basen i szeroki wachlarz roślin oraz bujnej trawy. Imponujący i uspokajający widok trwa dosłownie kilka sekund, później następuje kompletny chaos, gdy na horyzoncie pojawia się dwóch operatorów kamer, chcących uchwycić każdy nasz ruch. Wchodząc do tego domu, człowiek od razu zdaje sobie sprawę, że nie jest to zwyczajny dom, a raczej fabryką, wytwórnia. Na dole producent, inżynierowie i zespół, dyskutują który mix dźwięków powinien być przypisany do niezatytułowanej jeszcze ścieżki. Obecnie 15 ludzi krząta się po domu ze swoją niezwykłą aktywnością i hałasem. Hałas dają również nieposkromione dźwięki perkusji, gitar i innych instrumentów. Kto może tak mieszkać?
Jared Leto może i właśnie tak mieszka. Frontman 30 Seconds To Mars wyłania się z panującego zamieszania, aby ciepło i z widocznym zmęczeniem na twarzy, przywitać Rock Sound. Na pierwszy rzut oka wydaje się być nieobecny, rozproszony przez panujące dookoła rozmowy, a szczególnie rozmowę na dole, gdzie jest producent Flood, perkusista Shannon Leto i gitarzysta Tomo Milicevic, a nie ma Jareda. Rock Sound przybyło w dość krytycznym momencie, zespół prawie ukończył pisanie i nagrywanie trzeciego albumu „This Is War”, któremu zostaje już tylko kilka guzików do zapięcia, żeby mógł w maju trafić do miksowania. Pomimo obiecującego światełka w tunelu, jest wciąż milion decyzji do podjęcia, zanim zespół uzna ich ciężką pracę za skończoną. Także oczywiste jest to, że Leto nie chce przegapić jakiejkolwiek decyzji podjętej bez niego.
Piosenkarz prowadzi Rock Sound przez dom aż do wspomnianego wcześniej ogrodu, więc teraz możemy rozmawiać w mniej gorączkowym otoczeniu. Schodzimy po schodach, mijając grecki mundur, który Jared miał na sobie podczas kręcenia epickiego „Aleksandra” Olivera Stone’a. Kierując się w stronę tylnych drzwi, mijamy zbiór manekinów, które dziwnie przypominają rekwizyty z „Mechanicznej pomarańczy”. Dom (w którym Jared mieszka razem ze swoim bratem Shannonem) jest pełen niewiarygodnej sztuki, od razu widać, że osoby w nim mieszkające są bardzo twórcze.

FORMOWANIE SKŁADU
30 Seconds To Mars zostaje uwieczniany na zdjęciach w trzyczęściowym składzie, odkąd  basista Matthew Wachter w 2007 roku opuścił zespół. Rock Sound przycisnął gitarzystę Tomo Milicevica, aby wypytać go o obecną sytuację, w której nie mają basisty.

JAKI BĘDZIE SKŁAD ZESPOŁU W TRAKCIE TRASY KONCERTOWEJ, PROMUJĄCEJ „THIS IS WAR”?  MACIE TYLKO TRZECH OFICJALNYCH CZŁONKÓW W ZESPOLE.
„Przez ostatni rok w trasie, mieliśmy przyjaciela, który grał na basie dla nas. Mieliśmy na scenie również klawiszowca. Myślę, że podczas promowania nowego albumu będzie tak samo. Pisanie i nagrywanie jest naprawdę niezwykłym procesem dla nas i wykonujemy to w najbliższym kręgu, dlatego trzymamy się tylko we trójkę. 


NA CHWILĘ OBECNĄ, NA SCENIE JESTEŚCIE W PIĄTKĘ, ALE OFICJALNIE ZESPÓŁ LICZY TRZY OSOBY?
„Pięć osób teraz, ale może być wiecej. Ta płyta to niezwykłe wyzwanie dla nas, chcemy żeby tak było szczególnie podczas występów na żywo. Dlatego zrobimy co w naszej mocy, żeby zaprezentować się z jak najlepszej strony”.

BĘDZIE WIĘCEJ MUZYKÓW PODCZAS TRASY?
„Może. Podróżujemy do gwiazd, na przekór wszystkiemu, także możemy skończyć z całą orkiestrą symfoniczną”.

Krótką podróż śledzi dwóch operatorów kamer, do których dołącza kolejny z mikrofonem, zachowując dystans biernie dokumentują przebieg rozmowy w ogrodzie. "Jeśli powiedziesz teraz coś naprawdę interesującego, będziesz w filmie", mówi Jared Leto z niejasnym uśmiechem, ponieważ jego twarz daje nam oznaki człowieka zmagającego się z połączeniem zmęczenia oraz alergią na pyłki przy 32-stopniowym upale zimy w Kalifornii.
Jest tutaj grupa ludzi, która dokumentuje każdy ruch zespołu odkąd zaczął on nagrywanie płyty w domu Leto i na chwilę obecną mają zgromadzone ponad 1000 godzin materiału. Jest to dokładna dokumentacja następcy multi-platynowego albumu z 2005 roku, "A Beautiful Lie".
"Możliwość tworzenia swojego własnego albumu w domu, jest niesamowita", dodaje Shannon Leto, który dołącza do rozmowy. "To twoje studio, twoje dźwięki. Nikt wcześniej nie nagrywał w domu, dlatego dla nas ten proces staje się jeszcze bardziej osobisty. Mamy oczywiście momenty, kiedy dopada nas ogromna frustracja, bo na przykład ekipa dokumentująca przeszkadza nam w grze. Kamera jest włączona, skierowana wprost na nas, a my nie możemy się skupić, często gubimy rytm. Jednakże jednocześnie jest to niesamowita okazja do wyrażenia nas samych za pomocą filmu. Myślę, że końcowy efekt będzie bardzo gustowny, jasny w odbiorze i wyjątkowy, nie będzie to remake "Some Kind Of Monster" >>>> film dokumentalny o muzykach grupy heavymetalowej Metallica.
Od początku "This Is War" było bardzo ambitnym projektem. Trio odeszło od zwyczajnego procesu pisania, przedprodukcji i nagrywania, zdecydowali się na robienie wszystkich rzeczy w tym samym czasie, pozwalając również udokumentować ten proces przed kamerami. Zespół zgadza się jednogłośnie, że taka przemiana była najzwyczajniej im bardzo potrzebna, by pomóc wydobyć brzmienie oraz osiągnąć zamierzony rezultat.
"Mieliśmy dużo teorii spiskowych, badania i planowania", dodaje Leto. Chcieliśmy podjąć zdecydowane kroki w jakimś kierunku, chcieliśmy stworzyć doświadczenie bardziej kinowe". Więc zespół zaczął pracę bez jakichkolwiek jasnych wytycznych, angażując brytyjskiego producenta, wytrwałego weterana w swojej branży Marka Ellisa, bardziej znanego jako Flood. Jego zadaniem, było danie projektowi trochę swojego talentu, wiedzy i wizji. Flood pomagał również takim artystom, jak: The Jesus And Mary Chain, PJ Harvey, Nick Cave And The Bad Seeds oraz Nine Inch Nails. Jego wersje były dokładnie tym, co muzycy potrzebowali.
"Próbowaliśmy przekraczać granice, wykorzystać dostępne możliwości i myśleć o płycie uwzględniając nasze doświadczenie", kontynuuje Leto. "Ten album opiera się na tematach, których doświadczyliśmy w przeszłości, ale w naszym działaniu staramy się myśleć również o przyszłości muzyki 30 Seconds To Mars. Chcemy by ta płyta była wszechstronnym przeżyciem, a proces jej tworzenia jest bardziej wciągający niż gotowa kolekcja piosenek na płycie".
Poszukiwanie sprawiło, że zespół pracował przez siedem dni w tygodniu, od wczesnego rana do późna w nocy, tak miesiącami aż do teraz. Nie można powiedzieć, że to zamknięty rozdział, a muzycy są pracą w jakimś stopniu wypaleni, bo to byłoby nieco melodramatyczne. A już na pewno nie można powiedzieć, że potrzebują dnia odpoczynku, to byłoby z pewnością nieodpowiednie. "This Is War" powstawało zarówno podczas dużej liczby godzin pracy jak i w snach samego Leto.
"Było wiele takich dni, kiedy dosłownie zatracałem się w tej płycie", przyznaje. "To był długi proces, przejął kontrolę nad naszym życiem. Często śniłem słowa albo melodię piosenki, nad którą wcześniej pracowałem, budziłem się i miałem w podświadomości, jak coś ma wyglądać. Mogłem spróbować coś dokończyć albo naprawić". Rezultaty ciężko ocenić, ponieważ Rock Sound nie ma pozwolenia żeby wejść do pokoju, w którym ścieżki są miksowane i zobaczyć, a raczej usłyszeć owoc ich ciężkiej pracy. Członkowie 30 Seconds To Mars dali nam pewne wskazówki, jak płyta "This Is War" będzie brzmieć i czego można się po niej spodziewać, gdy trafi do fanów. "Powróciliśmy nieco do elektroniki, która towarzyszyła nam od początku kariery", przyznaje Shannon. "Wracamy do tego i to jest fascynujące. Coś magicznego jest w tym albumie, od sposobu nagrywania poprzez dźwięki, brzmienia oraz rozmowy, które mają miejsce. Dzieje się coś niesamowitego i myślę, że ludzie również tak to odbiorą".
Tomo Milicevic - z którym Rock Sound skontaktował się parę dni później - myśli, że pomimo nacisku na zmiany i rozwój, fani nadal będą zainteresowani nowymi piosenkami.
"Myślę, że zdecydowanie fani pokochają nowy materiał. Myślę, że nawiąże się jakaś więź pomiędzy nami, a fanami i będzie to widoczne podczas występów na żywo. Będzie to naturalna reakcja na tworzone przez nas dźwięki. A ludzie nie będą potrafili się opanować".
Jared Leto wypowiada się niejasno na temat pracy i dźwięków "This Is War", być może jest to zrozumiałe, ponieważ ma dobry powód. 30 Seconds To Mars nadal walczą ze sprawą sądową, którą wytoczyła im ich dawna wytwórnia płytowa o 30 milionów dolarów, w wyniku rozwiązania umowy w sierpniu, tego roku, obejmującej trzy następne albumy. Zespół powołuje się na kalifornijskie prawo, które mówi, że nie można być związanym kontraktem z wytwórnią dłużej niż siedem lat. Od tego czasu EMI walczy z nimi.
"Były dni, kiedy o tym zapominałem, dni kiedy próbowałem zapomnieć, a także dni, które odbierały mi umysł, było mi ciężko", przyznaje Leto, gdy  głównym tematem rozmowy stają się miliony i miliony dolarów. "Nie powinno się lekceważyć pozwów takich rozmiarów. Nigdy nie staliśmy przed sądem. Zawsze ze współpracownikami łączyły nas raczej więzi przyjacielskie. Nigdy z nikim nie toczyliśmy takiego sporu, z nikim się nie kłóciliśmy, no może poza naszym kręgiem, naszym trio jeśli chodzi o tworzenie".
Dla Milicevica to podsycanie ognia w twórczości.
"Jeśli jest coś, co nas wzmocni", dodaje. "To nie ma niczego, co nas zatrzyma. Nie sądzę żeby ten pozew cokolwiek zmienił, on nas tylko napędza".
Sedno całej sprawy tkwi w prawach autorskich, w fakcie, że zespół nagrywa album, który będzie następcą sprzedanej w 2,2 milionowym nakładzie "A Beautiful Lie". Nagrywają jeszcze na mocy kontraktu, który został zerwany. Tak więc po wydaniu płyty EMI może uznać stworzone piosenki za swoją własność. 
"Świadomość jest zarówno błogosławieństwem, jak i przekleństwem", mówi Jared. "Gdy zaczynasz zdawać sobie sprawę w jakiej sytuacji się znalazłeś, twoim obowiązkiem jest wyrażenie tego co myślisz, co uważasz za krzywdzące i niesprawiedliwe. Jeśli jesteś pisarzem i piszesz powieść, to te słowa są twoją własnością. I tak powinno być. Trochę dziwne, że muzycy nie mają takiego prawa do własności, dziwne że to co napiszą, zagrają, z czym pojadą w trasę nie należy do nich".
To walka w czasie obecnym. Pomimo dobiegającej końca pracy nad "This Is War", bitwa nadal się toczy, pomiędzy salą posiedzeń zarządu a salą sądową.
"Sprawa dalej jest nierozwiązana", przyznaje Leto, bardzo ostrożnie dobierając słowa. "Muszę być naprawdę ostrożny w tym, co mówię na ten temat. Zawsze lepiej powiedzieć mniej niż za dużo. Pewne jest, że nie ma rozwiązania oraz że nie ma takiej ugody, którą moglibyśmy z EMI zawrzeć, ale zawsze jesteśmy otwarci na wszelkie rozwiązania".
A co jeśli nie dojdzie do porozumienia? Co jeśli 30 Seconds To Mars ukończą album, ale zostaną zamknięci w sporze prawnym, ograniczającym ich chęci i ambicje o trasie i dzieleniu się muzyką? Jeśli chodzi o muzykę i rosnącą ciągle bazę fanów Leto-polityk znika, a pojawia się Leto-showmen. "Wszystko może się zdarzyć, nigdy nie wiemy, co przyszłość ma dla nas przygotowane, co trzyma w swoich rękach. Jedno jest pewne, bez względu jakie mamy problemy prawne, czy też nie płyta ujrzy światło dzienne w jakimś miejscu", mówi z uśmiechem. "Może wrzucimy płytę do Internetu i zobaczymy, czy ktoś ją zechce".
Jasne jest to, że zespół ma dużo do stracenia, poświęcili ponad dekadę, aby zbudować bieżący status, im bardziej "This Is War" wyłania się na świat, tym bardziej sprawę biznesową 30 Seconds To Mars przyćmiewają ciemne chmury. Grupa chce porozumienia z wytwórnią, ale nie zwracając uwagi na koszty finansowe. Co jeśli nie mają szans na kompromis? Co jeśli drzwi z drugiej strony będą zamknięte? Co jeśli zespół udostępni album i poniesie konsekwencje? Czy ich to obchodzi? Czy są przerażeni? Odpowiedź na dwa ostatnie pytania brzmi "nie". To jest wojna i 30 Seconds To Mars są pozytywnie nastawieni, a gdy pył i gruz opadną, to oni będą dalej trzymać się na nogach. Kto im się przeciwstawi?

DOM JEST TAM, GDZIE SZTUKA
30 Seconds To Mars nie są jedynym zespołem, który nagrywa ważny album w domu. W rzeczywistości mają wyśmienitą spółkę osób...
RED HOT CHILI PEPERS
Ich gitarzysta zmarł w wyniku przedawkowania, perkusista odszedł, a kontrakt już został podpisany. Presja? Niekoniecznie. Rick Rubin zasugerował żeby nagrali nowy album w rezydencji Harry'ego Houdini'ego. Zespół się zgodził i przeprowadził. Rezultat? "Blood Sugar Sex Magic", może znacie?
LED ZEPPELIN
Może nie w domu, ale raczej w angielskiej rezydencji Micka Jaggera, gdzie Led Zeppelin spędzili początek roku 1972, nagrywając "Houses Of The Holy". Pewnie nie znacie, co?
SLIPKNOT
Zespół był na krawędzi upadku, gdy nagrywali "Vol.3 (The Subliminal Verses)". Dodatkowo nagrywali w tym samym miejscu w Los Angeles, co Red Hot Chili Pepers, Linkin Park oraz The Mars Volta. Kto im pomagał? Ponownie Rick Rubin.
INCUBUS
Zespół tak bardzo pokochał pracę w domu, w którym nagrywał, że nazwał album "Morning View", a wzięło się to od nazwy ulicy, przy której dom się znajdował, Stern House w Malibu. New Found Glory, nagrane jako "Coming Home" zostało tam stworzone tam kilka lat później.
GALLOWS
"Orchestra Of Wolves" została nagrana w garażu, przy niedużym pieniężnym nakładzie. To nie całkiem dom, ale zdecydowanie nie studio, dowodzi to temu, że nie ma zysku bez ryzyka.




***Rock Sound
***tłumaczenie: mary

wtorek, 29 grudnia 2009

2009/12/29 tłumaczenie wywiadu z J.Leto

By Rosanna Greenstreet, The Guardian

Q&A: Jared Leto

'Mój najbardziej zawstydzający moment? Było coś takiego z karaoke i Eye Of The Tiger'
 

Jared Leto przyszedł na świat w Luizjanie, w roku 1971. Uczęszczał do nowojorskiej szkoły School of Visual Arts. W roku 1994 dano mu możliwość wystąpienia przy boku Claire Danes w telewizyjnym serialu "Moje tak zwane życie". Zagrał w takich filmach, jak: "Podziemny krąg", "Requiem dla snu", czy "Aleksander". Przybrał więcej niż 30 kg, aby lepiej wczuć się w postać zabójcy Johna Lennona, Marka Chapmana, w filmie "Rozdział 27". Już w lutym przyszłego roku wyruszy w trasę po Wielkiej Brytanii z jego zespołem 30 Seconds To Mars. 

Jakie jest twoje najwcześniejsze wspomnienie?
Fajerwerki i wilk.

Kiedy byłeś najszczęśliwszy? 
Mam nadzieję, że jeszcze nie było takiego momentu. 

Którą z żyjących osób najbardziej podziwiasz i dlaczego?
Stephen Hawking – świetny przykład triumfu w obliczu nieszczęścia.

Nad jaką cechą w sobie najbardziej ubolewasz?
Potrzebę snu.

Jaką cechę potępiasz wśród innych ludzi?
Schlebianie.

Jaki jest twój najbardziej zawstydzający moment?
Było coś takiego z karaoke i "Eye Of The Tiger".

Wyłączając nieruchomości, jak jest najdroższa rzecz, którą kupiłeś?
Wspólnie, jako zespół, zapłaciliśmy i wybudowaliśmy nasze własne studio nagraniowe.

Jaką super moc mógłbyś posiadać?
Moc wymazywania chciwości.

Co czyni cię nieszczęśliwym?
Oczywiste i niepohamowane skłonności makiawelistyczne.

Czego najbardziej nie lubisz w swoim wyglądzie?
Komputerowego chipu wszczepionego z tyłu mojego mózgu.

Jeśli mógłbyś przywrócić coś wymarłego do życia, co byś wybrał?
Megalodon.

Kto mógłby zagrać ciebie w filmie o twoim życiu?
Robert Pattinson, Zac Efron, Gary Coleman albo Christopher Walken.

Jaki jest twój najbardziej nieprzyjemny nawyk?
Niekończące się dążenie do perfekcji.

Jaki jest twój ulubiony zapach?
Ognisko.

Jaka jest twoja ulubiona książka?
"Buszujący w zbożu".

Jaki byłby najbardziej wymyślny kostium, jaki byś wybrał?
Autentyczna zbroja Dżyngis Khana albo oryginalny strój Ziggy Stardust.

Jaka była najgorsza rzecz, jaką ludzie o tobie mówili?
Wszystko, co było kłamstwem.

Kot czy pies?
Wilk.

Jaka jest przyjemność, która powoduje w tobie poczucie winy?
Sztuka.

Co zawdzięczasz swoim rodzicom?
Moją krew i kości.

Komu najbardziej chciałbyś powiedzieć 'przepraszam' i dlaczego?
Planecie, za to w jak okropny sposób ją traktujemy.

Kogo byś zaprosił na wymarzoną kolecję?
Boga i diabła - i Natalie Portman.

Jakie słowa lub zdanie najczęściej nadużywasz?
"Jeszcze raz…"

Jaką najgorszą pracę wykonywałeś?
Pomywacz, w wieku 12 lat.

Kiedy ostatnio płakałeś i dlaczego?
To była walka z cebulą. Przegrałem.

Co najbardziej zbliżyło cię do śmierci?
Miało to coś wspólnego z bronią i kokainą. Złote dni młodości…

Jaką piosenkę chciałbyś aby została zagrana na twoim pogrzebie?
Sigur Rós Untitled #1 albo cokolwiek Aphex Twin.

Jak chciałbyś zostać zapamiętany?  
Nie chciałbym.

Jaka jest najważniejsza życiowa lekcja?
To, że wiele spraw nie jest tak wielkich, jak nam się wydaje w obecnym momencie.



tłumaczenie: mary
źródło: http://thirtysecondstomars.thisisthehive.net

Szukaj na tym blogu