środa, 28 kwietnia 2010

2010/04/28 Biuletyn


Shannon w Central Parku w Nowym Jorku.

W tym tygodniu - 28/04/2010

Trasa Into The Wild jest teraz bliska półmetka,a Thirty Seconds To Mars zagrali dla dziesiątek tysięcy ludzi w Stanach Zjednoczonych.

Chociaż,po zagraniu wyprzedanych koncertów w Massachusetts,Nowym Jorku i Pensylwanii,Marsi-z powodu choroby-musieli z żalem odwołać swój koncert mający się odbyć 25 kwietnia,w Południowej Karolinie.Bilety na pierwotny koncert będą wymienione na koncert,który odbędzie się 7 listopada w The Fillmore.

Na wybrane koncerty trwającej trasy Into the Wild do 30 Seconds to Mars dołączyli Neon Trees i Mutemath, a także Street Drum Corps. Kupcie bilety na koncerty blisko siebie!


Into The Wild TOUR INFORMATION

Weds, Apr. 28 – Orlando, FL (House of Blues)

Thurs, Apr. 29 – Atlanta, GA (Tabernacle)

Tues, May 4 – St. Louis, MO (The Pageant)

Thurs, May 6 -  Omaha, NE (Sokol Auditorium)

Fri, May 7 – Denver, CO (Fillmore Auditorium)

Sat, May 8 – Salt Lake City, UT (The Rail Event Center)


Poniżej więcej informacji dotyczących kupna biletów,dat i dostępnych pakietówna różne koncerty z północnoamerykańskiej trasy Into the Wild:
- Purchase Merchandise at MusicToday
- VIP Packages on I Love All Access
- Ticket Buy Links can be found on the Tour Page
- Czytaj pamiętnik Jareda z trasy dostępny tutaj.


Podczas przystanku w Chicago, Jared i Tomo porozmawiali z Tim’em Virgin’em z Q101.


Niedawno zespół wpadł do programu Fuse Top 20 Countdown.


Popatrzcie na ten potrójny MarsHawk nadesłany z Kent w Australii!

Masz MarsHawk?Prześlij zdjęcie na adres themarshawk@gmail.com ,a zdobędziesz szansę na to,że umieścimy je w następnym wydaniu biuletynu.


Nie zapominajcie o TRIADZIE!
Triad Global Assault

Zdjęcia z tej misji napływają z całego świata!Oto zdjęcie od Echelonu z Tokio.



Poczytajcie więcej o MISJACH, klikając tutaj, albo zgłoście SWOJE zdjęcie odwiedzając Official Triad Global Assault Flickr klikając tutaj.
12 Steps to Mars

Pomóżcie nam w rozgłosić wieści na temat grupy Thirty Seconds To Mars i ich nowego albumu, "This Is War". Skorzystajcie z 12 KROKÓW DO MARSA (których tłumaczenie we wcześniejszych Biuletynach znajdujących się na blogu)

Oto kilka narzędzi, które możecie we własnym zakresie wydrukować!

Ulotki
Click to Download 11" x 8 1/2" 4ct. Flyers
Szablony
Click to Download Full Size Stencil .pdf

Plakat
Click here to Download the full size poster



Japoński Echelon użył także plakatów,żeby sprytnie promować Marsa i This Is War na ruchliwych ulicach miasta  Shibuya.
Jeśli macie zdjęcia lub nagrania video ze swoich misji,prosimy prześlijcie linki na adres: thisisthehive@gmail.com.

Jeśli macie zdjęcia albo nagrania wideo z własnych ulicznych akcji, prześlijcie do nas na adres: thisisthehive@gmail.com.
30STM on Facebook
Śledźcie @30SECONDSTOMARS na Twitterze
i chłopaków
@jaredleto • @ShannonLeto • @tomofromearth

Tygodniowy wybór zespołu
Książka
Of Mice and Men, John Steinbeck
Film
City Of God, reż.Fernando Meirelles i Kátia Lund
Album
Tool – Ænima
Strona
http://wri.org



wtorek, 27 kwietnia 2010

2010/04/27 Miami New Times

Słyszałem,że pod koniec tygodnia straciłeś głos. Czy musieliście odwołać koncerty? 
JL: Tak,rozchorowałem się.W piątek graliśmy w Filadelfii i musieliśmy odwołać poniedziałkowy koncert w Charlotte. W całym moim życiu odwołałem tylko dwa koncerty. Czasami trzeba pozwolić organizmowi się zregenerować. Daliśmy sześć koncertów z rzędu i dostałem kaszel, którego nie mogłem się pozbyć.

Kiedy dajecie tak dużo koncertów pod rząd, robisz coś szczególnego, żeby chronić głos?
No wiesz,najlepszą rzeczą jaką możesz zrobić,to nie odzywać się-i tak,teraz rozmawiam z tobą-jednak to jest najlepsza rzecz,trzeba w pewien sposób oszczędzać głos i spać.

Grasz na dwóch robionych na zamówienie gitarach Steve McSwain, które sam zaprojektowałeś. Lubisz sprzęty? Na jakich gitarach grasz podczas tej trasy?
Cóż, nie nazywam ich „gitarami na zamówienie”. Narysowałem je na kawałku papieru i nadałem im przydomki Pitagoras i Artemis. Prawdę mówiąc, nie jestem jakimś wielkim specem od sprzętu. Używam Fenders i Les Pauls, przeważnie Gibsony i Voxy oraz klasyki. Lubię bardzo gitarę, która posiada mój własny, unikalny dźwięk.

Odkąd założyliście zespól wydajecie średnio jeden album na dwa, trzy lata.
Bardziej na cztery czy pięć!

Czas jaki minął od przedostatniego albumu do obecnego był szczególnie długi. Ile z tego spowodowane było problemami z wytwórnią, a ile po prostu procesem tworzenia?
Trochę jednego i drugiego. Z piosenką nigdy nic nie wiadomo, jest skończona, gdy jest skończona. Każda posiada swój indywidualny przebieg. Nie możemy ich popędzać. Piosenki są interesujące, rozwijają się w pewien sposób, a gdy są gotowe same się kończą. Kwestie prawne postawiły przed nami mnóstwo wyzwań. Tworzyliśmy tą płytę sami. Sami ją sfinansowaliśmy. Usiedliśmy w studio, które stworzyliśmy na wzgórzach Hollywood. I tworzyliśmy zwykły kalifornijski album, ale z 30 milionowym pozwem na głowie. Ta płyta, dotyczyła głównie konfliktu z wytwórnią i wyzwań związanych z pozwem.

Czy w związku z tym procesem twórczym, planujecie specjalne sesje, żeby tworzyć pomiędzy innymi projektami, czy po prostu tworzycie wtedy, gdy wpadną wam do głowy jakieś pomysły?
Tworzymy, kiedy znajdziemy czas. W tej chwili płyta "This Is War" jest do tego stopnia świeża i nowa, że nie myślę jeszcze o następnym albumie. 

Jak myślisz, gdzie pod względem muzycznym znajduje się teraz zespół 30 Seconds To Mars? Jak się rozwinął? Przez lata przyczepiono mu już wiele etykietek z gatunkami muzycznymi, ale czy któraś pasuje?
Podoba mi się to, co kiedyś powiedział Andy Warhol, że etykietki są dla puszek, a nie dla ludzi. Mieliśmy wiele etykietek, ponieważ tak naprawdę ludzie nie wiedzą, gdzie nas umieścić. Jestem ogromnym fanem takich zespołów, jak Depeche Mode, The Cure czy U2, je też trudno było opatrzyć jakąś etykietką. Dla nas ten zespół jest częściowo muzyką, życiem, wspólnotą, sposobem na wyrażanie siebie. Pozwólmy innym ludziom definiować. 

Mnóstwo artykułów prasowych skupia się na temat histerii kobiet, jaka wam towarzyszy. Widziałem was podczas trasy Taste of Chaos, pamiętam jak wyszedłeś między publiczność, a ja zostałem prawie stratowany przez tłum ścigających cię dziewczyn. Czy skupianie się na tej "jaredomanii" kiedykolwiek cię zdenerwowało, czy raczej jest mile widziane?
Serio? (śmiech). To zabawne. Nie wiedziałem o tym.

Mam rozumieć, że nie jesteś świadomy tego, że ludzie o tym mówią?
Nie zauważam tego. Nie zwracam uwagi na tego typu rzeczy. To ty przychodzisz na koncert, widzisz to i mi opowiadasz.

Zespół łączy się z fanami przez Internet, ostatnio głównie przez Twitter. Jak znajdujesz na to czas?
Posiadamy wspaniałą grupę ludzi, którzy pomagają nam w tych wszystkich cyfrowych aspektach, w marketingu. Właściwie mamy specjalną grupę, którą nazywam The Hive. To zespół ludzi, którzy pomagają nam w tym cyfrowym królestwie. Pomagają nam zbliżyć nas i naszą publiczność. Jesteśmy tego ogromnymi zwolennikami.

Czy kiedykolwiek sam odpowiadasz ludziom?

Tak, tak, przez cały czas.

Na zakończenie, powiedz, w odróżnieniu od poprzednich koncertów, czego mogą spodziewać się ludzie, którzy przyjdą na show w Miami?
Myślę, że ludzie będą mogli zobaczyć nasz nowy początek. Ta płyta jest dla nas wszystkim. Włożyliśmy w nią wszystko, co mieliśmy. Właśnie zakończyliśmy naszą pierwszą stadionową trasę po Europie, która była dla nas fantastycznym i bardzo niesamowitym przeżyciem. Wyprzedaliśmy bilety na Wembley Arena! Posiadamy mnóstwo energii i wkładamy ją w nasze koncerty, a ludzie którzy na nie przychodzą mogą tego doświadczyć. 


MIAMI NEW TIMES
translate by mary

środa, 21 kwietnia 2010

2010/04/21 Biuletyn



W tym tygodniu - 21/04/2010

Trasa Into the Wild biegnie dalej przez Stany Zjednoczone z przystankami w Illinois-gdzie zespół dołączył do chicagowskich Cubs by oddać pierwszy rzut piłką bejsbolową-a także w Michigan i Massachusetts,przekraczając granicę na przerwę w Toronto,w Kanadzie.Dzisiaj (21.04.) zespół zagra WYPRZEDANY koncert w Nowym Jorku,zanim podąży dalej na niezwykle wyjątkowy występ w New Jersey!

Na wybrane koncerty trwającej trasy Into the Wild do 30 Seconds to Mars dołączyli Neon Trees i Mutemath, a także Street Drum Corps. Zerknijcie na następny pracowity tydzień-MARS nadchodzi do waszego stanu. Jesteście gotowi? W zeszłym tygodniu zespół powrócił do Wielkiej Brytanii na ostatnie występy w Londynie, Anglia. Z wielkim sukcesem trasy Into The Wild za granicą, grupa Thirty Seconds To Mars powraca do Stanów Zjednoczonych, by przygotować się do trasy po północnej części Ameryki. Data pierwszego koncertu zbliża się z każdym dniem.


INTO THE WILD TOUR INFORMATION

Środa,21 kwietnia– New York, NY (Roseland)

Czwartek,22 kwietnia– Montclair, NJ (Wellmont Theatre)

Piątek,23 kwietnia– Washington, DC (Bender Arena)

Sobota, 24 kwietnia- Philadelphia, PA (Electric Factory)

Niedziela,25 kwietnia– Charlotte, NC (Uptown Amphitheatre)

Wtorek,27 kwietnia– Miami, FL (The Fillmore)

Poniżej znajdziecie więcej informacji dotyczących kupna biletów, dat koncertów i dostępnych pakietów na różne koncerty z północnoamerykańskiej trasy Into The Wild
- Purchase Merchandise at MusicToday
- VIP Packages on I Love All Access
- Ticket Buy Links can be found on the Tour Page

Into The Wild Blog Update
Pamiętajcie aby być na bieżąco z doświadczeniami zespołu na trasie, czytajcie wpisy na blogu Jareda - możecie przeczytać je klikając tutaj.

Jared rozmawia o interesach z The Dead Hub.

Podczas niedawnego przystanka w Chicago,Jared usiadł The Dead Hub,żeby porozmawiać o świecie tworzenia,nagrywania i produkowania,a także o Into the Wild.


Poczynając od tego tygodnia, dajemy fanom Thirty Secondo to Mars szansę wygrania jednego z ośmiu oprawionych fotosów z krótkiego filmu „The Ride” inspirowanego piosenką „Kings and Queens”!

SHOW OFF YOUR MARSHAWK


Popatrz na ten fajny mini-MarsHawk na głowie innego Jareda.Masz MarsHawk? Prześlij zdjęcie na adres themarshawk@gmail.com, a zdobędziesz szansę,że umieścimy je w następnym wydaniu biuletynu.


Nie zapominajcie o TRIADZIE!
Triad Global Assault

Misja trwa nadal,a niezliczona ilość nadsyłanych zdjęć jest na to dowodem.Popatrzcie na to NIESAMOWITE zdjęcie od Echelonu z Rio De Janeiro odpowiednio zatytułowane,”Lot”.


Poczytajcie więcej o MISJACH, klikając tutaj, albo zgłoście SWOJE zdjęcie odwiedzając Official Triad Global Assault Flickr klikając tutaj.

12 Steps to Mars

Pomóżcie nam w rozgłosić wieści na temat grupy Thirty Seconds To Mars i ich nowego albumu, "This Is War". Skorzystajcie z 12 KROKÓW DO MARSA (których tłumaczenie we wcześniejszych Biuletynach znajdujących się na blogu)

Oto kilka narzędzi, które możecie we własnym zakresie wydrukować!

Ulotki
Click to Download 11" x 8 1/2" 4ct. Flyers
Szablony
Click to Download Full Size Stencil .pdf

Plakat
Click here to Download the full size poster



Niedawno irlandzki Echelon przejął ulice wraz z wydrukowanymi plakatami promującymi Mars-a i This is War.

Jeśli macie zdjęcia albo nagrania wideo z własnych ulicznych akcji, prześlijcie do nas na adres: thisisthehive@gmail.com.
30STM on Facebook
Śledźcie @30SECONDSTOMARS na Twitterze
i chłopaków
@jaredleto • @ShannonLeto • @tomofromearth

Tygodniowy wybór zespołu

Książka
Weaveworld, Clive Barker
Film
From Beyond, reż.Stuart Gordon
Album
Jónsi – Go
Strona
http://thepangaeaproject.org/


poniedziałek, 12 kwietnia 2010

Wywiad z Jaredem Livewire

Jared Leto jest jednym z niewielu artystów, który z powodzeniem skaczą od filmu do muzyki. Od występowania w tak mocnych filmach jak: „Podziemny  krąg”, ”Przerwana lekcja muzyki” ,”Azyl”, ”American Psycho”, ”Aleksander”, ”Requiem dla snu”, ”Pan życia i śmierci” i „Rozdział 27”,  do tworzenia i nagrywania cieszących się ogromnym sukcesem albumów: "30 Seconds to Mars" (2002), "A Beautiful Lie" (2005) i "This Is War" (2009) .Leto spełnia swoje marzenia. Marzenia, których spełnienia nigdy nie zaznają takie gwiazdy jak: Kevin Costner (solo), Russell Crowe (30 Odd Foot of Grunts), Kevin Bacon (The Bacon Bothers) i Keanu Reeves (Dogstar). 
Jared Leto i jego brat Shannon założyli zespół 30 Seconds to Mars w 1998 r. Szybko wznieśli się od zespołu otwierającego koncerty do głównej gwiazdy, którą są dzisiaj. Uzbrojony w urok gwiazdy filmowej i urodę gwiazdy rocka, Leto wybiera swoją własną ścieżkę. Nie za bardzo dbając o to czy nią podążymy czy też nie. Mnóstwo ze swoich piosenek maluje  w barwach, które wielu uznałoby za mroczne i niepokojące. Próbka tekstu „This Is War”:

Ostrzeżenie dla proroka, kłamcy,uczciwego
To jest wojna
Dla przywódcy, pariasa, ofiary, mesjasza
To jest wojna
To chwila prawdy i chwila kłamstwa
Chwila, żeby żyć i chwila by umierać
Moment do walki, moment do walki, do walki,do walki, do walki

Karen Bonzowski z Livewire miała kilka minut, żeby porozmawiać z Jaredem o tym, co się kryje w jego głowie.
Livewire: Jak tam w Vegas, w tej chwili?
Jared: Dobrze. Właśnie dotarliśmy.Jak dotąd odbyliśmy próbę przed koncertem .Dzisiaj pierwszy koncert z naszej pierwszej od trzech lat amerykańskiej trasy.

Livewire: Czy miałeś okazję iść do kasyna?
Jared: Nie, tak naprawdę to nie uprawiam hazardu. Nie jestem stałym bywalcem Vegas. To fajne miejsce,żeby wpaść tu na chwilę.

Livewire: Wiem,że dzisiaj przed koncertem nie mamy zbyt wiele czasu, jednak muszę cię zapytać. Plotka głosi, że kiedy ostatnim razem byłeś w Milwaukee to namalowałeś mural w suterenie The Rave. Czy to prawda?
Jared: To może być prawda lub nie, zależnie od tego czy mam coś zapłacić za sprzątanie.

Livewire: Nie, nie. W żadnym wypadku!
Jared: Tak, odrobinkę się zabawiłem w czasie koncertu. To była wspaniała noc. Doskonale się bawiliśmy.

Livewire: Jakie były twoje motywacje,jeśli chodzi o "This is War"? Muszę przyznać, że teksty są naprawdę mocne.
Jared: Dziękuję. To był dla nas intensywny czas. Przy okazji tej płyty mieliśmy możliwość by powiedzieć coś nowego, by dokonać prawdziwej przemiany i skorzystaliśmy z tego. To był fascynujący czas na tworzenie płyty. To był naprawdę wymagający czas dla świata, dla nas także. Toczyły się nasze własne batalie. Uważam, że płyta jest trafnie zatytułowana.

Livewire: Wasza muzyka była określana mianem progresywnego metalu, a nawet emo czy też post grunge. Jaką etykietką ty byś opatrzył muzykę waszego zespołu?
Jared: Polka!

Livewire: Naprawdę??
Jared: Myślę, że Andy Warhol wyraził to najlepiej,powiedział: „etykietki są dla puszek,nie dla ludzi.”

Livewire: Zgadzam się. Gdzie widzisz się w historii rocka, kiedy wszystko zostało już powiedziane i zrobione? Co zamierzasz po sobie pozostawić?
Jared: Nie za bardzo martwię się tym co zostawię, bardziej chodzi o to gdzie znajduję się w tej chwili.

Livewire: Opowiedz o jednym z najbardziej dziwacznych momentów na trasie.
Jared: Było mnóstwo niezwykle interesujących momentów. Dopiero co zakończyliśmy naszą pierwszą stadionową trasę po Europie. Najbardziej surrealistyczną rzeczą jest to, jak wielkie są te miejsca, w których graliśmy. To po prostu nie do uwierzenia. To skłania do pokory i sprawia, że czujesz się wdzięczny za to wszystko. To błogosławieństwo, niezwykłe doświadczenia, a teraz wróciliśmy by ponownie odkryć Amerykę. Zapowiada się niesamowita podróż i mamy nadzieję, że wszyscy pojawią się w Milwaukee i będą z nami świętować.

Livewire: Jeśli mowa o Europie. Oglądałam niedawno wywiad, którego udzieliłeś w Absolute Radio. Wspomniałeś w nim coś na temat fobii. Jaka jest twoja?
Jared: A tak, tak! Kiedy pytali mnie o nazwę fobii dla tej czy innej rzeczy.

Livewire: Tak i wymieniłeś strach przed śmiercią.
Jared: Tak, to znaczy nie boję się śmierci. Bardziej obawiam się nijakiego życia.

Livewire: Więc, to mogłoby być to?
Jared: Zdecydowanie tak.

Livewire: Dlaczego tak kochamy powitania, a boimy się pożegnań?
Jared: Nie boję się pożegnań. Uważam, że zamykamy jedne drzwi, a kolejne otwieramy. Każdy ma inną perspektywę.

Livewire: Czy uważasz siebie za osobę religijną?
Jared: Uważam się…to zabawne. Kręciłem dokument zatytułowany ‚Artifact” i przeprowadzałem wywiad ze Steve’m Lillywhite’m. Zadałem mu pytanie na temat wiary i religii. A on odpowiedział: „Nie jestem bardzo uduchowiony,ale jestem bardzo religijny.” Po czym zaczął się spazmatycznie śmiać i powiedział: „Zawsze chciałem to powiedzieć, dlatego,że nikt nigdy tego nie mówi.”

Livewire: Co zamierzasz pozostawić waszym fanom po występie w Milwaukee w przyszłym tygodniu?
Jared: Mam nadzieję pozostawić im niezapomnianą noc i trochę radości, podekscytowania i wspaniałych wspomnień. Mam ogromną nadzieję was tam zobaczyć!


mary

środa, 7 kwietnia 2010

2010/04/07 30 Seconds To Mars zagrają na Coke Live Music Festival!

The Chemical Brothers to jedna z największych gwiazd muzyki tanecznej i elektronicznej. Debiutancki album duetu, "Exit Planet Dust", sprzedał się na całym świecie w ponad milionie egzemplarzy. Eksperymentalne połączenia ciężkich klubowych rytmów i muzyki gitarowej zaintrygowały słuchaczy na tyle, że zespół szybko zdobył fanów wśród klubowej publiczności, a także, co ciekawe, równie entuzjastycznie przyjmowany był jako support takich gwiazd, jak U2 czy Oasis. Każdy kolejny album przynosił klubowe hymny świetnie radzące sobie na listach przebojów - "Setting Sun", "Block Rockin' Beats", "Hey Boy Hey Girl" czy "Galvanize" to zaledwie kilka z nich. Obecnie Ed Simons i Tom Rowlands przygotowują się do wydania kolejnej płyty. 7 czerwca premierę będzie miał 7. studyjny longplay The Chemical Brothers, "Further". Zapowiadany jest jako najbardziej eksperymentalne, ale i zarazem najbardziej melodyjne wydawnictwo grupy. "Further" to także concept album - do każdego z ośmiu utworów powstał osobny film współgrający z muzyką. 30 Seconds To Mars są wielokrotnymi zwycięzcami nagród MTV - nic dziwnego, ich kosztowne teledyski z kinową fabułą i epickim rozmachem są niewątpliwie ewenementem. Na czele formacji stoi Jared Leto. Charyzmatyczny artysta od momentu wydania debiutanckiej płyty zespołu w 2002 roku musi dzielić czas między aktorstwo, nagrywanie kolejnych płyt i granie tras koncertowych. Zespół, którego podstawę stanowi także jego brat, Shannon, wydał do tej pory trzy albumy studyjne. "A Beautiful Lie", drugi longplay, zawierający takie przeboje, jak "The Kill" i "From Yesterday", sprzedał się w ponad milionie egzemplarzy tylko w samych Stanach Zjednoczonych. Pod koniec 2009 roku wydali trzeci długogrający krążek, "This Is War". Na płycie znalazły się single "Kings and Queens" oraz tytułowy. Chcąc złożyć hołd swojej publiczności, wyprodukowali 2 tysiące różnych okładek ostatniego albumu, umieszczając na nich twarze fanów.N.E.R.D. to formacja założona przez Pharrella Williamsa i Chada Hugo, dwóch superproducentów muzycznych znanych jako The Neptunes. Skład uzupełnił Shay Haley. Panowie postawili na stylistykę rockową, mieszając też wpływy funkowe i rap. Do tej pory wydali trzy płyty "In Search Of..." (2002), "Fly Or Die" (2004) i "Seeing Sounds" (2008), zawierające takie hity, jak "Lapdance", "Rock Star", "She Wants To Move" i "Everyone Nose". Dowodzący formacją Williams wie, jak porwać tłum i przenieść na scenę imprezowy klimat.Przypomnijmy, że podczas ubiegłorocznej edycji Coke Live Music Festival, koncerty dali m.in. The Killers, 50 Cent, Nas, Shaggy, Gentleman, The Streets, James, Lupe Fiasco i Madcon.Oto ceny biletów:- karnet - 200 złotych - karnet z polem namiotowym - 220 złotych - bilet jednodniowy - 115 złotych. Wejściówki można kupować za pośrednictwem Livefestival.pl i Ticketpro.pl.

źródło: http://www.emuzyka.pl/

Szukaj na tym blogu