poniedziałek, 11 czerwca 2018

Tomo Milicevic odchodzi z zespołu!


Tomo na swoim oficjalnym koncie na Twitterze zamieścił oświadczenie → KLIK do konta


Poniżej tłumaczenie:


Nie jest to łatwy sposób aby to wyznać, więc po prostu to powiem.

Nie jestem już dłużej z Thirty Seconds To Mars.

Naprawdę, nie wiem jak to wytłumaczyć w notce, jak mogłem podjąć taką decyzję, ale proszę uwierzcie mi, gdy mówię, że jest to najlepsza rzecz jaką mogłem zrobić dla mnie samego, jak i dla zespołu. 

Te lata, gdzie byłem na tyle uprzywilejowany by spędzić je z wami wszystkimi, zachowam w samym środku mojego serca i umysłu, jako najbardziej niesamowite wspomnienia, jakie kiedykolwiek posiadałem. Nawet pomimo tego, że jest to niesamowicie bolesne przez moje przywiązanie i miłość do każdego z was. Wiem, że mój osobisty ból będzie ulotny, przeminie i z osobami, które czują to samo też tak będzie, bo jest to właściwa kolej rzeczy.

Jeśli są jakiekolwiek myśli rozbrzmiewające wśród was poprzez lata to jest to...

Uwierzcie w siebie.
Podążajcie za marzeniami bez względu na wszystko.

Chcę powiedzieć, jakim byłem szczęściarzem móc stać na scenie przed wami, u boku Jareda i Shannona, i móc dzielić te momenty razem, przez piętnaście minionych lat.

Chcę żebyście wiedzieli, jak bardzo każdego z was kocham i jak bardzo doceniam wszystkie wasze dobre życzenia, dzięki którym zebrałem się na odwagę, żeby napisać do was te kilka słów i przepraszam, że zajęło mi to tyle czasu.

Przede wszystkim chciałem podziękować Jaredowi i Shannonowi, że pozwolili mi być małą częścią ich marzenia i pozwolili mi dzielić z nimi scenę tak długi czas. Będę miłować te momenty, które mieliśmy razem i będę miał je w sercu za każdym razem, gdy tylko pomyślę o tych dniach, aż do mojego ostatniego tchnienia.

Dziękuję bardzo za danie mi szansy spełnienia jednego z moich marzeń... 

Do fanów mówię to...

Proszę nie bądźcie smutni, ani źli, a przede wszystkim, nie rozdzielajcie się nad tym, to dobra rzecz i będzie dobra dla wszystkich. Zapamiętajcie coś bardzo ważnego, zespół złączył was WSZYSTKICH razem, mnie również. Dlatego, nawet jeśli ja opuszczę zespół, to mój duch nigdy nie opuści rodziny. I nigdy nie wiadomo, może kiedyś zobaczycie mnie, siedzącego obok kogoś z was na trawniku, gdzieś, kiedyś, śpiewającego dalej... 

Z Miłością i Wdzięcznością,
Tomo 

***






Co możemy powiedzieć? Jesteśmy trochę w szoku. Po tym, w jakim kierunku podąża zespół, w jakie rytmy idzie, jakie płyty wydaje, nie byłyśmy jakoś super zadowolone, zdecydowanie wolimy tą starszą wersję grupy. A teraz, co to się odpierdaczyło? Tomo odchodzi?! WTF?! Najlepsze lata były spędzone właśnie z nim. To on wygrywał na swoich strunach najlepsze solóweczki, napędzał resztę, choć stał z boku i był raczej niepozornym człowieczkiem, na którego raczej nie zwracało się większej uwagi. Rekord Guinnessa w ilości koncertów w roku, zapierające dech w piersi teledyski, wywiady, koncerty dające powera na lata, tworzenie Echelonu, swoistej rodziny - Tomo, dziękujemy Ci, że byłeś częścią tego wszystkiego. Bez Ciebie nic już nigdy nie będzie takie samo... 

mary&alice

czwartek, 22 lutego 2018

Światowa premiera filmu "Outsider" już 9 marca!

Film "Outsider", gdzie Jared Leto gra główną rolę to thriller opowiadający losy amerykańskiego żołnierza wziętego w Japonii do niewoli. W ucieczce pomaga mu współwięzień - członek Yakuzy. 
W sieci właśnie pojawił się zwiastun. Zapowiada się niezłe kino akcji!




poniedziałek, 29 stycznia 2018

Drugi koncert w Polsce w 2018 roku!

THIRTY SECONDS TO MARS OGŁASZA DRUGI KONCERT W POLSCE

29 sierpnia 2018 r., TAURON Arena Kraków
Zespół z wielokrotną platyną na koncie Thirty Seconds to Mars ogłasza drugi koncert w Polsce – 29 sierpnia 2018 r. wystąpi w TAURON Arenie Kraków.
Bilety w sprzedaży od piątku, 2 lutego, od 9:00 na http://www.thirtysecondstomars.com/ i www.livenation.pl.
Pakiety VIP na europejską trasę dostępne będą wyłącznie poprzez Adventures In Wonderland. Więcej informacji na www.adventuresinwonderland.com.

Thirty Seconds to Mars został okrzyknięty jedną z najlepszych koncertowych grup na świecie.
W miniony czwartek zaprezentowali singiel “Dangerous Night” z ich nadchodzącego, piątego albumu studyjnego. Posłuchaj kawałka TUTAJ.
“Dangerous Night” to druga propozycja po bardzo dobrze przyjętym zarówno przez fanów zespołu, jak i krytyków singlu “Walk On Water”.
Dla przypomnienia – Thirty Seconds To Mars zagrają także 18 kwietnia w Łodzi. Polscy fani zespołu będą zatem mieli okazję zobaczyć zespół w tym roku aż dwukrotnie.
Bilety na koncert w Krakowie w cenie od 169 pln dostępne będą w przedsprzedaży dla zarejestrowanych użytkowników strony LiveNation.pl od środy 31 stycznia od 9.00 – przez 12 godzin.
Ogólna sprzedaż rusza w piątek 2 lutego o 9.00 na LiveNation.pl.
Thirty Seconds to Mars, w składzie Jared Leto, Shannon Leto i Tomo Milicevic, mają na koncie ponad 15 milionów sprzedanych albumów i wyprzedane areny i stadiony na całym świecie. W trakcie kariery otrzymali wiele nagród i wyróżnień, w tym kilkanaście MTV Awards, Billboard Music Award oraz pobili rekord świata Guinessa, wyruszając w najdłuższą trasę koncertową w historii. 4 lipca zespół nakręcił dokument zatytułowany “A Day In the Life of America”. Angażujący 90 ekip w 50 stanach (włączając Waszyngton i Puerto Rico) projekt ukazuje jeden dzień z życia w Ameryce. “A Day in the Life of America” ukaże się w 2018 roku.  Thirty Seconds to Mars pracują aktualnie nad bardzo wyczekiwanym 5 albumem planowanym na przyszły rok.

źródło: KLIK

czwartek, 25 stycznia 2018

Nowa piosenka "Dangerous Night"

Dzisiaj na oficjalnym kanale 30 Seconds To Mars na YouTube pojawiła się nowa piosenka! 
Może to nie to, co kiedyś, ale przyjemnie się słucha. Widać, że kolejny album wisi w powietrzu, sprawdźcie sami. 😊


wtorek, 16 stycznia 2018

Blogger/Blogspot (jak zwał tak zwał) posiada coś takiego jak "Statystyki", gdzie można sprawdzić ile osób weszło na stronę. Posiada też informację o tym, czy gdziekolwiek adres strony został udostępniony. Ostatnio zauważyłyśmy, że tak się stało! Jest nam bardzo miło, że ktoś polecił naszego bloga gdzie indziej w sieci. Pozwoliłyśmy sobie zajrzeć na tamtą stronkę i trochę rozejrzeć w temacie 😄
Zauważyłyśmy, że fani 30 Seconds To Mars nie mają się gdzie podziać, bo likwidowane jest dla nich ważne źródło wymiany informacji i zdań. Ktoś napisał, że może nasz blog w pewnym sensie mógłby zastąpić tamten... 
My odpowiadamy: Czemu nie! Jeśli ktoś ma ochotę, to czujcie się jak u siebie. 
Grupa 30 Seconds To Mars zawsze łączyła ludzi i to było piękne. Osobiście znamy kilka osób w różnym przedziale wiekowym, którzy ich słuchają. Dobrze by było, żeby tak pozostało. Łączmy się!
Blog nie ma zablokowanej możliwości komentowania, można też wpisywać komentarze jako osoby anonimowe. Więcej o nas w zakładce "Kontakt z autorkami bloga"

Pozdrawiamy marsowo
mary&alice

piątek, 6 października 2017

30 Seconds To Mars zagrają w Łodzi!

Zespół z wielokrotną platyną na koncie, Thirty Seconds to Mars, ogłosił wielką europejską trasę zaplanowaną na marzec, kwiecień i maj 2018 roku. 18 kwietnia grupa zagra w Atlas Arenie w Łodzi.

Zespół został okrzyknięty jedną z najlepszych koncertowych grup na świecie. Tytuł ten umocnili premierowym wykonaniem koncertowym singla podczas przełomowego występu z wykorzystaniem innowacyjnej technologii podczerwieni i z gościnnym udziałem Travisa Scotta na gali MTV VMA. Thirty Seconds to Mars wykonali "Walk on Water" - pierwszy singel z nadchodzącego 5. studyjnego albumu grupy (do sprawdzenia tutaj). Kapela została właśnie nominowana do MTV European Music Awards (gala odbędzie się 12 listopada tego roku).

Thirty Seconds to Mars, w składzie Jared Leto, Shannon Leto i Tomo Milicevic, mają na koncie ponad 15 milionów sprzedanych albumów i wyprzedane areny i stadiony na całym świecie. W trakcie kariery otrzymali wiele nagród i wyróżnień, w tym kilkanaście MTV Awards, Billboard Music Award oraz pobili rekord świata Guinnessa, wyruszając w najdłuższą trasę koncertową w historii. 4 lipca zespół nakręcił dokument zatytułowany "A Day In the Life of America". Angażujący 90 ekip w 50 stanach (włączając Waszyngton i Puerto Rico) projekt ukazuje jeden dzień z życia w Ameryce. "A Day in the Life of America" ukaże się w 2018 roku. 

Lider kapeli, Jared Leto, to także znakomity aktor. Na koncie ma Oscara za rolę w dramacie "Witaj w klubie". Od 6 października można go oglądać w produkcji science fiction "Blade Runner 2049". Otrzymał też rolę Hugh Hefnera, w kinowej biografii założyciela "Playboya".

Thirty Seconds to Mars ogłosi więcej informacji na temat produkcji i supportu w późniejszym terminie. 

Bilety w sprzedaży od 13 października od 9:00 czasu lokalnego na oficjalnej stronie. Pakiety VIP na europejską trasę dostępne będą wyłącznie poprzez Adventures In Wonderland. Więcej informacji na Adventuresinwonderland.com.

***tekst oryginalny i komentarze do niego>>> KLIK

środa, 4 października 2017

Jared Leto zagra założyciela "Playboya"

News ze strony filmweb.pl

Zagrał już Jokera, dostał Oscara za rolę chorego na AIDS transwestyty i ma na koncie ponad 15 milionów sprzedanych płyt, teraz wcieli się w założyciela magazynu "Playboy". Jared Leto zagra zmarłego niedawno Hugh Hefnera.



Filmową biografię twórcy "Playboya" przygotowuje Brett Ratner ("Hercules"). Ostatnimi czasy bardziej aktywny jako producent niż reżyser twórca tym razem sam stanie za kamerą. 

Jared to mój stary przyjaciel, zdradził Ratner. Kiedy usłyszał, że mam prawa do historii Hefa, powiedział mi: "Chcę go zagrać, chcę go zrozumieć". I naprawdę wierzę, że jest w stanie. To jeden z najlepszych aktorów naszych czasów. 

Projekt jest na wczesnym etapie rozwoju, a pieczę nad nim objęła firma produkcyjna Ratnera, RatPac Entertainment. Ratner chciał zrealizować film od 2007 roku. Swego czasu kandydatem do zagrania Hefnera był nawet Robert Downey Jr. 

W kwietniu Ratner zaprosił Leto do Playboy Mansion na premierę serialu dokumentalnego platformy Amazon, "American Playboy: The Hugh Hefner Story". Reżyser miał nadzieję przedstawić aktora Hefnerowi, ale ten był już wówczas w gorszej formie i nie witał gości. Ratner pozostaje jednak optymistą: Jest wystarczająco dużo materiałów archiwalnych z hefem. Jared dostanie tyle informacji, ile będzie chciał.

***tekst oryginalny i komentarze do niego> KLIK

poniedziałek, 18 września 2017

Teledysk do "One More Light"

Na oficjalnym koncie Linkin Park pojawił się dzisiaj teledysk do piosenki "One More Light". Ostatni teledysk, w którym widzimy Chestera Benningtona uśmiechniętego, z błyskiem w oku... żywego. Dlaczego mamy wrażenie, że jest to ostatni teledysk, nie tylko Chestera, ale także całego Linkin Park? Kto by przypuszczał, że ta piosenka stanie się swoistym "hymnem"? Piosenką pełną wspomnień i rozpaczy? To, co się stało prawie dwa miesiące temu wstrząsnęło światem muzyki, wstrząsnęło naszym światem i nikt nie jest w stanie zastąpić tego człowieka, człowieka - już legendy! Pozostanie w naszych serduchach NA ZAWSZE 💔


wtorek, 22 sierpnia 2017

poniedziałek, 14 sierpnia 2017

30 Seconds To Mars wydają nowego singla!

Zespół 30 Seconds To Mars w końcu przygotowuje się do wydania nowej muzyki! Po całym roku drażnienia się z fanami Jared Leto, Shannon Leto i Tomo Milicevic - ogłosili, że we wtorek, 22 sierpnia, wydadzą nowy singiel "Walk On Water". Ogłosili to oficjalnie nawet na Twitterze.


Ogłoszenie jest tym bardziej aktualne, że grupa trafia na scenę główną jako wykonawcy na MTV Video Music Awards, w niedzielę 27 sierpnia.

Nie możemy się doczekać 😜

piątek, 4 sierpnia 2017

One Republic i Toni Cornell "Hallelujah"

Toni Cornell, córka zmarłego przed dwoma miesiącami Chrisa Cornella wystąpiła razem z zespołem One Republic, śpiewając piosenkę "Hallelujah" Leonarda Cohena. 12-latka zaśpiewała w hołdzie dla swojego ojca, ale również dla Chestera Benningtona. Chester ten sam utwór wykonał na pogrzebie Chrisa. Chris Cornell i Chester Bennington byli dobrymi przyjaciółmi. Cornell w maju tego roku odebrał sobie życie. 20 lipca, w dzień urodzin Cornella, Chester także postanowił popełnić samobójstwo. 


sobota, 29 lipca 2017

List of Memorials

Po szokującej śmierci wokalisty Linkin Park, Chestera Benningtona chyba wszyscy zgodni są co do tego, że świat muzyki stracił bardzo znaczący głos, człowieka - legendę, który ukształtował wielu ludziom gusta. Mówi się nawet, że wielu uratował od depresji. 

Logo zespołu po śmierci Benningtona nieco się zmieniło. Wygląda teraz tak:

Brak na nim jednego odcinka. Jest to symbol braku jednego z muzyków. właśnie Chestera Benningtona. 

Zespół Linkin Park umieścił w sieci listę państw, miejsc, dat, w których fani mogą się zbierać, by pożegnać Chestera. Polska również znajduje się w tym spisie:





Chester Bennington został pochowany

Dziś odbył się pogrzeb wokalisty Linkin Park, Chestera Benningtona. Muzyk 20. lipca popełnił samobójstwo, został pochowany w Palos Verdes w Kalifornii. Ceremonia, zgodnie z życzeniem rodziny miała charakter prywatny. Zaproszeni goście musieli mieć specjalne plakietki i identyfikatory. Wszystko opatrzone wymownym zdjęciem, zrobionym na jednym z koncertów Linkin Park, gdzie Chestera otacza mnóstwo światełek od fanów.
Na pogrzebie nie mogło zabraknąć całej rzeszy muzyków, którzy podobnie jak Linkin Park, podobnie jak Chester próbują się przebić, dotrzeć do dużego grona odbiorców. Przyjacielem Linkin Park jest Austin Carlile. Zdjęciem z Instagrama zdradził, kiedy odbył się pogrzeb. Podziękował Chesterowi za wszystko.
Śmierć Chestera bez wątpienie go dotknęła.. Jeszcze w maju, niczego nieświadomy, nieświadomy tego, że piosenka One More Light będzie symbolem, będzie tak wymowna w obecnej sytuacji, pisał:

"Who cares if one more light goes out? In a sky of a million stars... Who cares when someone's time runs out? If a moment is all we are... Who cares if one more light goes out?... I do. I do." 🌅🌅🌅 

Kogo obchodzi gdy zgaśnie kolejne światło? Na niebie pełnym gwiazd... (tekst piosenki One More Light, Linkin Park). Od podróży, występów, pisania, uczenia, słuchania i mentoringu, wysyłania mi komiksów podczas, gdy przebywałem w szpitalu, członkowie rodziny i załogi Linkin Park wywarli duży wpływ na moje życie w ciągu ostatnich kilku lat. Przez cały ten czas przechodziliśmy od HYBRID THEORY, REANIMATION, METEORA i szybko do ONE MORE LIGHT, który miał swoją premierę w ten weekend. Ich MUZYKA zawsze czyni z człowiekiem tak samo... 


piątek, 28 lipca 2017

Talinda Bennington pierwszy raz od śmierci męża, Chestera Benningtona, wokalisty Linkin Park


Tydzień temu straciłam moją bratnią duszę, a moje dzieci swojego bohatera - tatusia. Mieliśmy życie jak z bajki, a teraz zamieniło się w jakąś chorą, szekspirowską tragedię. Jak mam ruszyć do przodu? Jak pozbierać moją rozbitą duszę?

Jedyna odpowiedź jaką teraz mam, to wychowywać nasze dzieci z każdą odrobiną miłości jaka we mnie została. Chcę, by społeczeństwo i fani na całym świecie wiedzieli, że wciąż czujemy twoją miłość. Ale czujemy też stratę.

Moje dzieci są zbyt małe, żeby stracić ojca. Wiem, że wy wszyscy pomożecie utrzymać pamięć o nim. Był promienną, kochającą duszą o głosie anioła. Teraz, już bez bólu, będzie śpiewał swoje piosenki w sercach nas wszystkich. Niech Bóg nas pobłogosławi i pomoże nam zwrócić się ku sobie w tym bólu. Tego chciałby Chester. Spoczywaj w pokoju, ukochany - napisała Talinda.


source: KLIK

środa, 26 lipca 2017

Jared Leto o krok od głównej roli w "Bloodshocie"

News ze strony filmweb.pl

Jared Leto ("Legion samobójców") negocjuje główną rolę w ekranizacji komiksu "Bloodshot". Film powstaje dla wytwórni Sony.  
Oryginał został wydany po raz pierwszy w 1994 roku. Potem fabułę nieco zmieniono i całość zaprezentowano czytelnikom po raz drugi. To właśnie na drugiej wersji opierać się będzie fabuła filmu. Bloodshot to kryptonim superzabójcy, efekt tajnego Projektu Łazarz. Angelo Mortalli, wschodząca gwiazda wśród płatnych zabójców, ginie. Jego ciało zostaje wykorzystane w eksperymencie, nafaszerowane nanotechnologią i ożywione. Jako Bloodshot jest supersprawny i niemal niezniszczalny. Szybko wymyka się spod kontroli agencji, która go stworzyła. Teraz wszyscy chcą go wyeliminować. Tymczasem on próbuje odkryć, kim był i kim się stał. Sprawę komplikuje fakt, że znajdujące się w jego ciele nanochipy obdarzone są świadomością. Dla nich Bloodshot jest bogiem i mesjaszem, mającym do wykonania specjalną misję. 

Obraz wyreżyseruje Dave Wilson, który jest partnerem Tima Millera (reżysera "Deadpoola") w Blur Studios. Ma na swoim koncie filmowe zwiastuny do wielu gier, w tym do "Star Wars: The Old Republic" i "The Division". "Bloodshot" będzie jego pierwszym filmem pełnometrażowym. Scenariusz przygotował nominowany do Oscara za "Nowy początek" Eric Heisserer. 

"Bloodshot" jest pierwszym filmem z planowanego uniwersum Valiant Comics. Drugim będzie "Harbinger".


Tekst oryginalny i komentarze do niego >>> KLIK

poniedziałek, 24 lipca 2017

Oświadczenie Linkin Park w sprawie śmierci Chestera Benningtona

Drogi Chesterze, 
nasze serca są złamane. Fala smutku i niedowierzania wciąż przechodzi przez nasze rodziny po tym, co się  wydarzyło.

Miałeś wpływ na ogrom istnień, być może nawet nie zdawałeś sobie z tego sprawy. Przez ostatnie kilka dni doświadczyliśmy ogromnej miłości i wsparcia z całego świata, zarówno publicznie i prywatnie. Talinda i twoja rodzina doceniają to i chcą, by świat dowiedział się, że byłeś najlepszym mężem, synem i ojcem. Bez ciebie rodzina nigdy nie będzie już kompletna.

Rozmawiając z tobą przez te wszystkie lata, twoja radość była zaraźliwa. Twoja obecność pozostawi pustkę, która nigdy nie będzie mogła zostać zapełniona – brakuje niesfornego, zabawnego, ambitnego, kreatywnego, dobrego, szczodrego głosu. Staramy się pamiętać, że demony, które zabrały cię stąd, zawsze stanowiły część twojego życia. To właśnie sposób, w jaki o nich śpiewałeś sprawiał, że ludzie od początku się w tobie zakochiwali.

Bez najmniejszego strachu mówiłeś o nich otwarcie, a przez to połączyłeś nas i nauczyłeś nas być bardziej ludzkimi. Miałeś największe serce i nie bałeś się podawać go jak na tacy.

Nasza miłość do tworzenia i wykonywania muzyki pozostaje nieugaszona. Choć póki co nie wiemy, jaką ścieżką obierzemy w przyszłości, wiemy już, że życie każdego z nas stało się lepsze dzięki tobie. Dziękujemy ci za ten dar. Kochamy cię i ogromnie za tobą tęsknimy. 

Do zobaczenia
Linkin Park.


niedziela, 23 lipca 2017

Jared Leto w hołdzie Chesterowi Benningtonowi

Jared Leto podczas koncertu w Nowym Jorku zadedykował piosenkę "Alibi" zmarłemu przed paroma dniami Chesterowi Benningtonowi, wokaliście Linkin Park. 



sobota, 22 lipca 2017

WMERITUM.PL Chester Bennington

Ze strony:  http://wmeritum.pl/ czytamy:

Wokalista Linkin Park popełnił samobójstwo z powodu ciężkiej depresji? W młodości przeżył ogromną traumę

Dwa dni temu w mediach gruchnęła dramatyczna informacja. Chester Bennington, wokalista Linkin Park, popełnił samobójstwo. Konkretne powody, dla których 41-latek postanowił odebrać sobie życie nie są znane, jednak coraz częściej podkreśla się fakt, iż Bennington cierpiał na zaawansowaną depresję. Wpływ na rozwój choroby miały jego traumatyczne doświadczenia z przeszłości.
Bennington przez wiele lat walczył z uzależnieniem od alkoholu oraz narkotyków. Nadmierne spożywanie alkoholu oraz zażywanie środków psychoaktywnych pogłębiały jego depresję, która wywołana była jego dramatycznymi doświadczenia z przeszłości.
Muzyk, co wielokrotnie podkreślał w wywiadach, w wieku 7 lat był molestowany seksualnie. Jego oprawcą był tzw. „przyjaciel rodziny”. Bennington nigdy nie zdradził publicznie jego tożsamości. Jak podaje portal deon.pl ujawnił ją jedynie swojego ojcu, który, o ironio, był śledczym zajmującym się badaniem spraw związany z wykorzystywanie seksualnym nieletnich. Po latach postanowił jednak nie dochodzić sprawiedliwości. Szczególnie wyraźnie podkreślił ten fakt przy okazji premiery piosenki „Breaking the Habit”, której tekst był inspirowany właśnie tymi trudnymi doświadczeniami. Wydany w 2003 roku singiel miał być próbą rozprawienia się z „demonami przeszłości” – czytamy na deon.pl.

Odpowiedzią na trudną przeszłość był alkohol oraz substancje psychoaktywne. Muzyk stawał się również coraz bardziej agresywny. Powtarzał, że imponowała mu przemoc. Miałem ochotę wtedy zabijać – mówił.
Ukojenie znalazł dopiero w pisaniu tekstów, które dziś znają jego fani na całym świecie. Niestety, nałogi powoli go wykańczały. Bennington miał poważne problemy ze zdrowiem w wymiarze fizycznym. Często łapał rozmaite choroby oraz kontuzje. Miał wiele operacji oraz złamań. Mimo to przez cały czas grał koncerty, nagrywał płyty oraz teledyski.
20 lipca 2017 roku postanowił popełnić samobójstwo. Odnaleziono go martwego w domu w Los Angeles. Wokalista powiesił się.
Chester Bennington urodził się w 1976 roku w Phoenix w Arizonie. W wieku 14 lat założył garażowy zespół Grey Daze. Razem z nim nagrał dwie płyty: No Sun Today i Wake Me. W 1998 r. Bennington opuścił zespół. Rok później dołączył do Linkin Park. Pełnił rolę głównego wokalisty zespołu. Wraz z kolegami nagrał siedem albumów. Ostatni z nich, zatytułowany „One More Light”, ukazał się w tym roku.
Bennington zostawił żonę, osierocił również szóstkę dzieci.

źródło: deon.pl, wMeritum.pl
Fot. Wikimedia/Chealse Vo
Tekst oryginalny i komentarze do niego>>> KLIK


Edit: 
24.07.2017 >>> pomorska.pl >>> KLIK

Pożegnanie Chestera Benningtona przez Jareda Leto

Gdy pomyślę o Chesterze pamiętam jego uśmiech... Jego śmiech, inteligencję, dobroć i talent.
To absolutnie niezapomniany głos, który był jedyny w swoim rodzaju - delikatny, dziki i pełen emocji. 
Świadectwo jego życia nauczyło mnie wiele. Szczególnie zaangażowania, życzliwości, ciężkiej pracy, pościgu w osiąganiu marzeń, a przede wszystkim miłości.
Wiem, że był zarówno dla jego rodziny, jak i jego zespołu ogromnym źródłem inspiracji i dumy. Było dla mnie jasne, że jest bardzo wdzięczny za obie te rzeczy, za ludzi, którzy go otaczali oraz za życie, jakie miał. 
Sercem jestem z jego rodziną, przyjaciółmi, zespołem oraz fanami. 
Tragiczna utrata absolutnej legendy.
Będzie nam ciebie brakowało.


Taką wiadomość ze zdjęciem Chestera Benningtona zamieścił Jared Leto na swoim Instagramie.

piątek, 21 lipca 2017

Artyści wspominają Chestera Benningtona

Kiedy wczoraj wieczorem media obiegła informacja o śmierci Chestera Benningtona, wokalisty Linkin Park, wszyscy myśleli, że to tylko ponury żart. Niestety szybko okazało się, że piosenkarz powiesił się w swoim domu, a świat muzyki stracił niezwykle utalentowanego artystę.


O śmierci muzyka jako pierwszy poinformował portal TMZ. Według źródeł serwisu Chester powiesił się w swojej rezydencji w Palos Verdes niedaleko Los Angeles. Jego ciało zostało odkryte w czwartek tuż przed 9 rano.

Niestety wokalista od lat zmagał się z licznymi uzależnieniami oraz depresją. Chester podobno bardzo przeżył śmierć swojego przyjaciela, Chrisa Cornella, który niedawno również popełnił samobójstwo. Zaledwie kilkadziesiąt minut po smutnej informacji, w mediach społecznościowych artyści zaczęli wspominać lidera Linkin Park.

Pharell Wiliams napisał między innymi, że Chester miał ogromny wpływ na całe pokolenie.




Mike Shinoda, przyjaciel Benningtona z Linkin Park ma złamane serce.

"Wyrozumiały, uprzejmy i pokorny. Rzadkość w świecie Rock & Rolla. Jestem głęboko zasmucony..." - napisał Lars Urlich, perkusista zespołu Metallica.


Chestera wspomina również Jimmy Kimmel. Amerykański komik napisał o nim: "Chester był jedną z najsympatyczniejszych osób, jakie gościłem w swoim programie(...)".


Pamięć artysty uczcił również zespół Cypres Hill oraz wielu innych artystów.


Tekst oryginalny i komentarze do niego>>> KLIK

Szukaj na tym blogu